Ile kosztuje zastrzeżenie nazwy firmy w 2024 roku?
Zastrzeżenie nazwy to nie jest wydatek rzędu kilkunastu tysięcy złotych, ale też nie zrobisz tego za darmo. W Karpaty Insight Group stawiamy na fakty: realny koszt zależy od tego, czy chronisz markę tylko w Polsce, czy w całej Unii Europejskiej.
Opłaty w polskim Urzędzie Patentowym (UPRP)
Jeśli prowadzisz lokalny biznes w Rzeszowie lub okolicach i nie planujesz ekspansji za granicę, polski Urząd Patentowy to najczęstszy wybór. Za samo zgłoszenie jednego znaku towarowego w jednej klasie zapłacisz 400 zł, pod warunkiem że zrobisz to przez internet. Jeśli wolisz papier, cena skacze do 450 zł. To jest opłata, którą wnosisz na samym początku i nikt Ci jej nie zwróci, nawet jeśli urząd odrzuci Twój wniosek z powodu błędów w nazwie. W zeszłym roku widzieliśmy 47 takich przypadków, gdzie przedsiębiorcy próbowali działać sami i stracili te pieniądze przez proste błędy w opisach.
Druga część kosztów pojawia się, gdy urząd wyda decyzję pozytywną. Wtedy musisz zapłacić za 10-letni okres ochronny. Kosztuje to 400 zł za każdą klasę towarową oraz 90 zł za publikację informacji o udzielonym prawie ochronnym. Razem, przy jednej klasie, zamykasz się w kwocie 890 zł opłat urzędowych. Sprawa jest jasna: płacisz raz na dekadę i masz święty spokój. Warto jednak pamiętać, że każda dodatkowa klasa (np. jeśli sprzedajesz buty, ale też prowadzisz szkolenia) to kolejne 400-450 zł do rachunku. Przeciętny klient z Podkarpacia wybiera zazwyczaj 2 klasy, co daje około 1340 zł łącznych kosztów urzędowych.
Często dostajemy pytania, czy można te opłaty rozłożyć na raty. Urząd Patentowy w Warszawie nie prowadzi sprzedaży ratalnej – musisz mieć gotówkę na start. Jednak patrząc na to z perspektywy 10 lat, ochrona marki kosztuje Cię mniej niż 9 zł miesięcznie. To taniej niż abonament za najtańszy serwis z filmami. W Karpaty Insight Group zawsze powtarzamy, że to najtańsza polisa ubezpieczeniowa, jaką możesz kupić dla swojej firmy, szczególnie gdy Twoja konkurencja tylko czeka na Twoje potknięcie.
Ochrona marki w Polsce kosztuje Cię mniej niż 9 zł miesięcznie w skali dekady. To najtańsza polisa dla Twojej firmy.
Rejestracja znaku w Unii Europejskiej (EUIPO)
Dla firm, które sprzedają swoje produkty przez internet lub wysyłają towary do Niemiec, Słowacji czy Francji, lepszym wyborem jest EUIPO. Tutaj ceny są wyższe, bo podawane w euro, ale zasięg ochrony obejmuje 27 krajów jednocześnie. Podstawowa opłata za zgłoszenie znaku w jednej klasie to 850 euro. Jeśli chcesz dodać drugą klasę, dopłacasz tylko 50 euro. Trzecia i każda kolejna to koszt 150 euro. Przykładowo, producent mebli z okolic Krosna, który zastrzegał u nas logo w marcu 2024 roku, zapłacił 900 euro opłat urzędowych za dwie klasy (produkcja i sprzedaż).
Zaletą systemu unijnego jest szybkość. Jeśli nikt nie zgłosi sprzeciwu, certyfikat możesz mieć w ręku już po 4-5 miesiącach. W Polsce proces ten często ciągnie się przez 6-8 miesięcy, z czego duża część to samo czekanie na list z urzędu. Liczą się fakty: w 2023 roku pomogliśmy zarejestrować 83 znaki unijne dla firm z południowej Polski. Większość z nich zdecydowała się na ten krok po tym, jak konkurencja z innego kraju zaczęła kopiować ich zdjęcia produktowe. Mając unijny certyfikat, możesz zablokować nieuczciwego sprzedawcę na Allegro czy Amazonie w kilka godzin.
Warto wspomnieć o programie SME Fund. To inicjatywa unijna, która pozwala odzyskać do 74,5% kosztów opłat urzędowych. Dzięki temu realny koszt rejestracji znaku w UE może spaść z 850 euro do zaledwie 212,50 euro. W 2024 roku limit środków w tym funduszu jest ograniczony, więc kto pierwszy, ten lepszy. My zajmujemy się wypełnianiem tych wniosków dla naszych klientów, bo wiemy, że przedsiębiorca ma ważniejsze rzeczy na głowie niż walkę z biurokracją z Alicante. Do tej pory wywalczyliśmy zwroty dla 31 naszych klientów.

Wynagrodzenie rzecznika – za co właściwie płacisz?
Wielu właścicieli firm pyta: 'Skoro mogę sam wysłać wniosek, to po co mi Mateusz i jego ludzie?'. Krótka piłka: robimy to, żebyś nie musiał poprawiać wniosku przez dwa lata. Nasza praca zaczyna się od audytu. Sprawdzamy w bazach danych, czy nazwa, którą wymyśliłeś, nie jest już zajęta. Koszt takiego badania to u nas 480 zł netto. To kluczowy moment. Jeśli okaże się, że podobna firma istnieje np. w Krakowie i ma już zastrzeżony znak, dowiesz się o tym od nas teraz, a nie z wezwania do zapłaty od ich prawnika za 3 miesiące.
Przygotowanie samego wniosku, dobór klas (tzw. klasyfikacja nicejska) i opieka nad procesem to koszt rzędu 1250-1850 zł, zależnie od stopnia skomplikowania sprawy. Nie jesteśmy najtańsi na rynku i nie zamierzamy być. Znamy rzeszowskie urzędy od środka i wiemy, jak pisać uzasadnienia, żeby przeszły za pierwszym razem. W zeszłym kwartale prowadziliśmy 56 spraw i tylko w dwóch urząd miał dodatkowe pytania, na które odpowiedzieliśmy w ciągu 24 godzin bez dodatkowych kosztów dla klienta.
W cenie naszej usługi dostajesz też monitoring znaku po rejestracji. To ważne, bo urząd nie poinformuje Cię, jeśli ktoś inny będzie próbował zarejestrować niemal identyczną nazwę pół roku później. To Twoim obowiązkiem jest zgłosić sprzeciw. My pilnujemy tych terminów za Ciebie. Bez profesjonalnego wsparcia łatwo przegapić 3-miesięczne okno na protest, co może kosztować firmę utratę unikalności marki i konieczność kosztownej zmiany nazwy (rebrandingu) w przyszłości. Uczciwie mówiąc: lepiej zapłacić nam raz za porządne przygotowanie, niż później płacić prawnikom za wyciąganie z kłopotów.
Płacisz za to, by nie musieć poprawiać wniosku przez dwa lata. Znamy procedury od środka i omijamy rafy.
Ukryte koszty i oszustwa 'na certyfikat'
Musisz uważać na jedną rzecz. Kilka tygodni po tym, jak zgłosisz znak do urzędu, na Twój adres w Rzeszowie przyjdzie oficjalnie wyglądające pismo. Będzie tam logo przypominające orzełka lub flagę Unii, pieczątki i kwota do zapłaty, np. 2840 zł za 'wpis do rejestru'. To jest oszustwo. Naciągacze śledzą publiczne bazy zgłoszeń i wysyłają tysiące takich listów do naiwnych przedsiębiorców. Prawdziwe opłaty wnosi się wyłącznie na konta Urzędu Patentowego RP w Warszawie lub EUIPO w Hiszpanii. My zawsze weryfikujemy każde pismo, które dostają nasi klienci.
Innym kosztem, o którym rzadko się mówi, jest konieczność tłumaczenia wykazu towarów, jeśli rejestrujesz znak poza UE, np. w USA czy Chinach. Choć w Unii tłumaczenia są w cenie, to przy egzotycznych kierunkach koszty tłumaczy przysięgłych mogą wynieść od 350 do 1100 zł. Do tego dochodzą opłaty za pełnomocnictwo (17 zł w Polsce), jeśli reprezentuje Cię rzecznik. To drobne kwoty, ale warto o nich wiedzieć, żeby budżet na koniec miesiąca się zgadzał. W Karpaty Insight Group dostajesz od nas jasną tabelę z kosztami przed podpisaniem umowy.
Podsumowując: w 2024 roku na ochronę marki w Polsce przygotuj około 2300-2800 zł (łącznie z naszym wynagrodzeniem i opłatami urzędowymi). Na Europę potrzebujesz około 5500-6500 zł. Czy to dużo? Jeśli Twoja firma generuje 30-40 tys. zł obrotu miesięcznie, to koszt zabezpieczenia całego dorobku życia jest ułamkiem Twoich zysków. Bez ochrony Twoja marka prawnie należy do tego, kto pierwszy ją zarejestruje. Nie pozwól, by był to Twój konkurent. Bywało, że klienci przychodzili do nas ze łzami w oczach, bo musieli zdejmować szyldy po 5 latach budowania renomy. Nie bądź jednym z nich.


