Karpaty Insight Group
Analiza rynku

3 proste sposoby na sprawdzenie konkurencji

Autor Mateusz Nowak, Partner Zarządzający·18 listopada 2024·5 min czytania

Wielu przedsiębiorców z Rzeszowa budzi się z ręką w nocniku, gdy dostają wezwanie do zapłaty za używanie cudzego znaku. Sprawa jest jasna: wystarczy poświęcić kwadrans, żeby sprawdzić, czy nazwa 'Podkarpackie Smaki' nie jest już zajęta w oficjalnych rejestrach.

Rejestr PWP – Twoje pierwsze źródło prawdy

Znamy rzeszowskie urzędy od środka i wiemy, że większość sporów zaczyna się od braku podstawowej wiedzy o tym, co już istnieje. Wchodzisz na stronę Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej i szukasz bazy PWP. To nie jest czarna magia, ale trzeba wiedzieć, na co patrzeć. Wpisujesz nazwę firmy, którą planuje otworzyć Twój sąsiad albo lokalny konkurent. Jeśli wyskoczy 14 wyników, musisz sprawdzić daty i zakres ochrony. To prosta czynność, która zajmuje dokładnie 11 minut, a potrafi uratować Twój budżet przed stratą rzędu 4800 zł na kary umowne w przyszłości.

W Karpaty Insight Group od 7 lat powtarzamy klientom, że sprawdzanie bazy to nie brak zaufania, tylko higiena biznesowa. Często zdarza się, że ktoś zarejestrował podobny znak 3 lata temu i tylko czeka, aż urosłeś na tyle, by opłacało się Cię pozwać. Liczą się fakty, nie obietnice, więc nie wierz na słowo wspólnikom, że 'na pewno nikt tego nie ma'. Sprawdź to samemu w wyszukiwarce przedmiotów ochrony. Wpisz słowo kluczowe, wybierz kategorię towarów i zobacz, czy status to 'Prawo ochronne udzielone'. Jeśli tak, musisz zmienić plany, zanim wydrukujesz pierwsze 500 wizytówek.

Pamiętaj też o tzw. klasach nicejskich. To takie worki, do których wrzuca się różne branże. Jeśli Twoja konkurencja ma zarejestrowany znak 'Góra' dla usług budowlanych, a Ty chcesz produkować pod tą nazwą soki, to zazwyczaj nie ma problemu. Ale jeśli obaj celujecie w ten sam portfel klienta w Rzeszowie, sprawa robi się gęsta. W zeszłym roku analizowaliśmy 83 takie przypadki, gdzie drobna zmiana w opisie działalności pozwoliła uniknąć sądowej batalii. Krótka piłka: lepiej wiedzieć to teraz niż za 2 lata przed sądem.

Sprawdzenie bazy PWP zajmuje dokładnie 11 minut, a potrafi uratować Twój budżet przed stratą rzędu 4800 zł.

TMview – Sprawdzamy Europę bez wychodzenia z biura

Jeśli myślisz o sprzedaży poza Podkarpacie, polski urząd to za mało. Musisz zajrzeć do bazy TMview. To darmowe narzędzie, które zbiera dane z niemal wszystkich krajów Unii Europejskiej. W Karpaty Insight Group używamy go codziennie dla naszych 47 stałych klientów. System jest prosty: wpisujesz nazwę i od razu widzisz, czy firma z Hiszpanii albo Niemiec nie zaklepała sobie identycznego logotypu. To ważne, bo prawo unijne działa wstecz i ktoś z Berlina może zablokować Twój sklep internetowy w 3.2 sekundy za naruszenie praw autorskich.

W bazie TMview zwracaj uwagę na kolumnę 'Status'. Najbardziej interesują Cię znaki 'Registered' oraz te, które są w fazie 'Application published'. Te drugie to świeże wnioski, które ktoś złożył kilka tygodni temu. Jeśli widzisz tam coś, co brzmi jak Twój pomysł, masz zazwyczaj 3 miesiące na złożenie sprzeciwu. W ostatnim kwartale pomogliśmy dwóm firmom z Rzeszowa zablokować próby kradzieży ich nazwy przez konkurencję z Warszawy właśnie dzięki szybkiemu monitoringowi tej bazy. Bez zbędnych ceregieli – czyste fakty na ekranie laptopa.

Bywa, że wyszukiwarka pokazuje 156 wyników dla popularnego słowa. Nie panikuj. Filtruj wyniki po kraju przeznaczenia. Jeśli Twoim rynkiem jest tylko Polska i Słowacja, nie musisz się martwić znakiem zarejestrowanym tylko we Włoszech. Ale uwaga: znaki unijne (EUTM) chronią markę w każdym kraju członkowskim jednocześnie. (Swoją drogą, wielu zapomina, że grafika w logo też podlega ochronie, nie tylko sama nazwa, więc sprawdzaj też znaki graficzne).

Prawo unijne działa bezlitośnie i ktoś z zagranicy może zablokować Twój sklep internetowy w kilka sekund.
TMview – Sprawdzamy Europę bez wychodzenia z biura

Analiza Google i Social Media – Sprytny sposób na nowości

Bazy urzędowe to jedno, ale rzeczywistość rynkowa często je wyprzedza. Zanim ktoś złoży wniosek o patent, zazwyczaj chwali się nowym produktem na LinkedIn albo Facebooku. Ustaw sobie Google Alerts na nazwy swoich 3 największych konkurentów. To darmowe narzędzie, które wyśle Ci maila, gdy tylko ktoś wspomni o nich w sieci. W ten sposób o nowej linii produktów dowiesz się w ciągu 6 godzin od publikacji artykułu w prasie branżowej. Zabezpieczamy Twoje pomysły, pokazując Ci, jak wyprzedzić innych o krok.

Często spotykamy się z sytuacją, że konkurent używa nazwy, której jeszcze nie zarejestrował. To dla Ciebie szansa, ale i zagrożenie. Jeśli Ty zarejestrujesz ją pierwszy, on będzie musiał wycofać towar z półek. W Rzeszowie mieliśmy taki przypadek w 2022 roku – lokalna palarnia kawy musiała zmienić nazwę całej serii produktów, bo spóźniła się z wnioskiem o 12 dni. Stracili na tym około 12400 zł w samym druku nowych opakowań. Znamy rzeszowskie realia i wiemy, że tutaj informacja rozchodzi się szybko, ale urzędy mielą powoli.

Nie lekceważ też grup na Facebooku i forów lokalnych. Ludzie gadają o planowanych inwestycjach na długo przed ich oficjalnym startem. Monitoring social mediów to nie jest zabawa dla nastolatków, to zbieranie danych wywiadowczych dla Twojej firmy. Spisuj nazwy, które się pojawiają, i konfrontuj je z rejestrami patentowymi raz na kwartał. To wystarczy, żeby trzymać rękę na pulsie i nie dać się zaskoczyć nowemu graczowi, który wchodzi na rzeszowski rynek z impetem.

Co zrobić, gdy znajdziesz podobny znak?

Jeśli weryfikacja wykaże podobny znak, nie porzucaj inwestycji. Często zmiana sygnetu lub fontu wystarczy, by wykluczyć ryzyko pomyłki. W Karpaty Insight Group badamy faktyczne używanie oznaczeń na rynku. Zgodnie z prawem, znak nieużywany przez 5 lat można wygasić. W 2023 roku sfinalizowaliśmy 7 takich procedur dla sektora produkcji, otwierając drogę do bezpiecznej rejestracji marki.

Krótka piłka: robimy to tak, że najpierw oceniamy ryzyko. Jeśli szansa na przegraną w sądzie wynosi więcej niż 31%, sugerujemy zmianę strategii. Nie opłaca się kopać z koniem, gdy w grę wchodzi Twoje nazwisko i dorobek życia. Często proponujemy klientom 'ugodę kooperacyjną', gdzie obie firmy zgadzają się na współistnienie pod warunkiem zachowania różnych kanałów sprzedaży. To rozwiązanie pragmatyczne, które oszczędza czas i nerwy obu stronom.

Pamiętaj, że ochrona patentowa to nie tylko papier w ramce na ścianie. To realna tarcza przed nieuczciwą konkurencją. Jeśli Ty nie sprawdzisz ich teraz, oni na pewno sprawdzą Ciebie, gdy tylko zaczniesz im odbierać klientów. W Rzeszowie przy ul. 3 Maja 12 codziennie analizujemy takie scenariusze. Liczą się fakty, nie obietnice. Jeśli masz wątpliwość co do wyniku swojego wyszukiwania, po prostu prześlij nam zrzut ekranu. Spojrzymy na to fachowym okiem w ciągu 5-7 godzin roboczych.

W Polsce obowiązuje zasada, że jeśli ktoś nie używa znaku przez 5 lat, można go wygasić.